Witam was goraco moi kochani i przesylam moc buziakow i ogrom usciskow ;****
Co nowego, czy cos sie zmienilo?...postaram sie rozwiklac wasze domysly juz na poczatku. Otoz sezon wypoczynkowo-rekreacyjno-sportowy, konferencyjny, a takze sprzyjajacy legalizowaniu zwiazkow jeszcze sie nie skonczyl, zatem mamy duzo pracy nie nie zawsze mam okazje i sile sie pokazywac na necie, chociaz staram sie jak moge.Trzymam sie dzielnie tacy, a wczoraj nawet kija golfowego to byl moj 4 raz i tylo jedna pilke wykopsnelam w krzaki podczas calej gry ( a to juz sukces). Ale czym chcialam sie pochwalic to to,ze gralismy wczoraj w iscie angielskiej pogodzie, temperatura okolo 15 stp, silny wiatr i mzawka przeradzajaca sie w najmniej pozadanych momentach w deszcz. I to wszystko nie mialo znaczenia, bo zabawa byla przednia w takim gronie! ;) Jesli mi sie uda to zamieszcze zdjecia za jakis czas ;P
Poza tym bede miec pare dni wolnego jednak tak jak wam wspominalam zostane w Anglii i bede chciala pozwiedzac kilka miejsc i spotkac sie z rodzinka ;) Moze to i lepiej, bo nie wiem czy za bardzo bym sie do was znow nie przyzwyczaila przez te 2 tyg i musialabym znow sie zegnac, a to dla kazdej ze strony jest ciezkie, chociaz to wy wszyscy zostajecie na miejscu i tylko ja sobie odfruwam. Takze mysle, ze spotkamy sie w nastepnym roku za kilka miesiecy....bo do tego momentu jez nie wytrzymam bez was ;*** no i mam nadzieje,ze uda mi sie wyjechac w gory przynajmniej na pare dni. Takze niech moje sloneczne dusze wezma to sobie do serca ;P
Co do mojej sfery duchowej to jest znacznie lepiej niz ostatnio, pogodzilam sie z faktem, ze nie wszystkich mozna lubic, nie wszystkich mozna kochac, ale trzeba zawsze szanowac drugiego czlowieka i siebie, nie zaleznie od tego co sie o nim mysli.
Z reszta wspominalam wam o tym, ze zycie tutaj przypomina troche Big Brothera. Jakis czas temu ogloddalismy tez filkm Orwela "1984" - pewnie kojarzycie, i teraz przysladuja mnie te sceny, ktore nie zawsze kojarza sie pozytywnie, a wrecz czasami strasznie i zdumiewajaco. dlatego cieszcze sie,ze bede miec 2 tyg wolnego, poodwiedzam rozne miejsca zmienie otoczenie, na pewno wyjdzie to wszystkim na dobre. Szkoda tylko, ze z wami sie nie spotkam. A najbardziej to bedzie mi pewnie szkoda podczas Swiat, rozmawialismy sobie dzisiaj o potrawach wigilijnych i innych zwyczajach...( w kazdym zakatku kraju sa inne zwyczaje i tradycje - powaznie)....i tak sie milo zrobilo w serduszku na sama mysl, chociaz do swiat daleko. Niestety w tym roku zapowiada sie najbardziej pracowity gridzien w moim zyciu i bynajmniej nie chodzi o swiateczne porzadki.... ale nie poadajmy w melancholijne zadumania, bo do tego czasu jeszcze daleko i nikt nie wiem gdzie nas rzuci los....
Mam nadzieje, ze jeszcze nie zapomieliscie o mnie i nadal o mnie cieplo myslicie. Dziekuje za wsyzstkie maile, fotki, pocieszajaco - rozgrzewajace mysli i sentencje. Szczegolne podziekowania dla Pastora Kabalyi wlasnie chcialam zamiescic w tym miejscu kila slow, ktore mi przeslal:
Wiele dni, wiele lat czas nas uczy pogody,Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od trawy.Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz: jestem tak młody,Czas nas uczy pogody, tak od lat, tak od lat.
Meritum z tego co przeczytaliscie do tej pory:
"W ZYCIU PIEKNE SA TYLKO CHWILE!!!
....
...
..
.
..... DLATEGO CZASEM WARTO ZYC!!!!!!!
;*****
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz