środa, 28 listopada 2007

Trzeba zawsze zyc biegnaca chwila.....

Witajcie Kochani:*** To ja, troszke starsza, bardziej pomarszczona (hihi), ale wciaz ta sama Justyna.
Na poczatku chcialabym podziekowac wszystkim za pamiec i cieple zyczenia z okazji urodzin. Mysl o was, wasze kartki, slowa, prezenty sprawily, ze dzien urodzin, nie trwa tylko jeden dzien, ale caly rok. To wspaniale, kiedy sie czuje i wie, ze sa ludzie, ktorzy dobrze Cie znaja, twoje wady i zalety, a mimo to jeszcze chca Cie znac - to prawdziwi przyjaciele ;)))
Te piekne slowa i zyczenia, a takze pewna "Blondynka" uswiadomily mi, ze jednak warto zostac dyrektorem swojego zycia i nie trzeba miec do tego duzego stazu pracy, doswiadczenia, praktyki czy wyzszych studiow. Dyrektorem wlasnego zycia moze zostac kazdy, w kazdym wieku, nawet tu i teraz, i ja wlasnie to robie...
Postanowilam zatem podjac decyzje. Kolejna, dosc powazna. I znow sprawdza sie powiedzenie, ze "stala jest tylko zmiana". Pewnie nie domyslacie sie jeszcze co mi strzelilo do mojej glowki, ale ja jestem przekonana co chce zrobic.
Otoz po moim urlopie zaczely sie dziac niezbyt przyjemne sytuacje w hotelu, w ktorym pracuje, moze tez zaczelam dostrzegac i zdawac sobie sprawe z tego, ze nie jest tak jak powinno byc. Wiele osob narzeka na niektore rzeczy, jak jedzenie, ktore jest zawsze takie same: frytki i kurczak. pewnie myslicie, ze to fajnie i nie mam sie do czego przyczepiac, ale jak mozna jesc to samo dwa razy na dzien przez pare miesiecy. Organizm juz tego nie wytrzymuje i roznie reaguje. Szef kuchni jak tyran broni i nie pozwala brac nic poza , nawet uschnietej marchewki, grrr. A ostatnio tez oskarzyl mnie, ze mu okradlam takowa, chcociaz byla ona moja osobista, zakupiona w miescie. Kolejna rzecza jest pralka. dzielimy ja na ok 15 osob, musimy pracy uniformy i rzeczy osobiste, a ona nie dziala juz od miesiaca. Fachowcy powiedzieli, ze potrzebuja czesci, zeby ja naprawic, a wtedy Glowny Menedzer oznajmil, ze pralka jednak dziala. Tak wiec szczesliwi Ci, ktorzy mieszkaja poza hotelem i plawia sie w luksusach sprawnych urzadzen domowych ;)
To jeszcze mozna by przebolec, ale nie to, ze jezeli ktos zlozy wymowienie, to oni w wyrazie sprzeciwu wysylaja go z dnia na dzien do innego hotelu, albo odmawiaja prawa do pracy do wyznaczonego terminu. Kolega z Hiszpani chcial byc fair, zlozysz wymowienie na 10 grudnia, zabookowal bilet i ....musial sie przeniesc do innego hotelu, albo wraca miesiac wczesniej do kraju. Sposob w jaki nas traktuja odbiega od tego, czego ja potrzebuje. Wiem, ze nie jestem w stanie tego zmieni, a nie chce jak wiekszosc, siedziec i narzekac i znow jest te frytki. Wiec pierwsza powazna decyzje dyrektorska juz podjelam ;) i jestem z tego dumna.
Odezwe sie po zmianie miejsca zamieszkania i pracy. Bedzie to Cricket St Thomas Hotel w Chard, niedaleko Somerset. Wyprowadzam sie 1.12 czyz nie piekan data na poczatek przygody???

Sekret kryje sie w terazniejszosci - jesli bacznie przyjzysz sie chwili obecnej, mozesz zmienic ja na lepsze. A gdy to zrobisz, wszystko co nastapi potem, tez bedzie lepsze. Kazdy dzien przynosi nam Wiecznosc. (Alchemik ;)

PS. Przesylam moc usciskow i pozytywnych wibracji dla wszystkich Swiatelek mojego zycia, ktore czynia jest moim i najwspanialszym :*******

Brak komentarzy: