środa, 24 października 2007

za rok.......

Jestem dzieckiem szczęścia wszyscy mówią tak chodziaż jestem po przejściach to w nadziei trwam moje wyspy szczęśliwe przed oczami mam co noc jak samotny myśliwy jak ruchomy cel

Za rok będę taki jak dziś
będę szukał, płakał, kochał, śnił
za rok będę taki sam jak zwodzony most
za rok znajdę to co chcę
będę wiedział więcej niż teraz wiem
za rok możesz znaleźć mnie jak chcesz

Czasem piszę wiersze lub zakręcam kran wciągam łyk powietrza i przed siebie gnam kiedy się przewracam leżę trochę i uśmiecham się taka moja praca jak ruchomy cel

Za rok będę taki jak dziś
będę szukał, płakał, kochał, śnił
za rok będę taki sam jak zwodzony most
za rok znajdę to co chcę
będę wiedział więcej niż teraz wiem
za rok możesz znaleźć mnie jak chcesz


PS. Moje odczucia, slowa i muzyka Lady Punk ;P

piątek, 19 października 2007

Przygoda, przygoda, kazdej chwili szkoda....!!!!

Nareszcie dwa tygodnie urlopu.......!! Jupi jajej!
To nie to, zebym miala juz dosc pracy w hotelu, chociaz milo jest sobie zrobic przerwe, spojrzec na wszystko z innej perspektywy. Poza tym poznac Anglie z innej strony, takiej domowej, zwyczajnej, czyli normalnej.
Moja podroz rozpoczelam od skorzystania z lini kolejowych trasa Ashchurch do Shrewsbury przez Birmingham. Stacja w Ashchurch nieopodal Tewkesbury niczym szczegolnym mnie nie zadziwila, moze tym, nie nie mozna tam bylo kupic biletu, zwykla stacja od tak, jak na rodzimym Zalezu, jednakze o podwyzszonym standardzie. Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy tak spokojnie czekajac na pociag, cos swisnelo obok mnie i juz tego nie bylo....po sekundzie zorientowalam sie, ze byl to pociag! Predkosc jego wynosila okolo 120km/h - nie do wiary!!! a jednak. Na szczescie to nie byl moj pociag, uff... Ten ktory zatrzymal sie na mojej stacji, ktoremu zdazylam przyjzec sie z bliska rowniez mnie zadziwil swoim standardem i szybkoscia. Drzwi miedzy wagonami otwierane na dotyk, pani sprzedajaca cieple napoje i przekaski, i stoliki w przedzialach, mimo, ze nie byl to wagon restauracyjny, no i co oczywiscie - wszedzie nieodzowne wykladziny! ;P to sie nazywa "PKP". Nie omieszkam wspomniec o cenach, gdyz podroz okolo 2 h z przesiadka kosztowala mnie 29, 75£ w jedna strone (29,90£ w dwie) czyli wychodzi okolo 150 zl. No to juz nie dziwcie sie, ze maja taki standard. Moze u nas tez by tak bylo, ale wtedy nikt by nie jezdzil pociagami.
W Birmingham majac do dyspozycji kilka minu na znalezienie odpowiedniego peronu, tez nie mialam duzo klopotu. Doskonale oznaczenia doprowadzily mnie do celu. No i tak znalazlam sie Shrewsbury. Urocze miasteczko.
Pierwsza rzecza jaka zrobilysmy z moja ciocia to oczywiscie wizyta w kawiarni na filizance herbaty i ciachu. Jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy ciocia poprowadzila mnie w strone kosciola. ...Tak macie racje racje. Stary kosciol zamieniono na centrum "Women in mind" skladajace sie z 3 poziomow. Na pierwszym znajduje sie sklep z odzieza i akcesoriami fitness, a drugim centrum odnowy biologicznej z szerokim wachlarzem ofert, a na trzecim ta kawiarnia. Centrum to organizuje pokaz mody, a caly dochod zostanie przekazany na cele charytatywwne zwiazane z walka z rakiem piersi.
Wieczorem pojechalismy juz cala rodzina (oprocz najmniejszej latorosli, ktora zostala w domku z opiekunka) na obiad godz 20:00, mmm....a mowi sie, zeby nie jesc na noc.
Pojechalismy do przeuroczej restauracji. Milo, przytulnie, cieplo,winko,i nieodzowne wykladziny:P mmm i na reszcie moglam poczuc sie jak gosc.To bylo mile uczucie.
Potem plawilam sie w luksusach osobistego pokoju, czystej lazienki, ktorej nie musze dzielic z 10 facetami, mmm, bedzie mi tego brakowalo.
Teraz jestem w College, gdzie uczy moja ciocia ( travel&tourism), moze uda mi sie uzyskaj od niej jakies cenne informacje w tym temacie :P

Na razie wsio, reszta info za jakis czas. Trzymajcie sie cieplo, razem w kupie - to zawsze cieplej!! :D

wtorek, 2 października 2007

Cos bardzo waznego.....

Look at the Sun is so bright
It shine just for You
For nobody else....
Just give yourself another chance!!! ;)

To fragment piosenki spiewanej przez znanych wolalistow Anite Lipnicka i J.Portera, jesli zainteresowal was ten cytat odsylam do calej piosenki. Ostatnio to wlasnie ona podbudowala mnie na duchu.
Czasami zdaje sie nam, ze tylko ciemne chmury wisza nad nami, zasnuwaja, prawdziwe cieplo i radosc promykow slonca, ale tak naprawde to wszystko zalezy od nas. Slonce swieci zawsze, tylko musimy sobie z tego zdac sprawe i rozwiac czarne mysli, ktore nie dopuszczaja do nas optymistycznym i pozytywnych impulsow wysylanych przez swiat i innych ludzi, ktorzy nas otaczaja.

..............
....
..PS.Milego wsluchiwania sie.......

poniedziałek, 24 września 2007

Show must go on........

Witam was goraco moi kochani i przesylam moc buziakow i ogrom usciskow ;****
Co nowego, czy cos sie zmienilo?...postaram sie rozwiklac wasze domysly juz na poczatku. Otoz sezon wypoczynkowo-rekreacyjno-sportowy, konferencyjny, a takze sprzyjajacy legalizowaniu zwiazkow jeszcze sie nie skonczyl, zatem mamy duzo pracy nie nie zawsze mam okazje i sile sie pokazywac na necie, chociaz staram sie jak moge.Trzymam sie dzielnie tacy, a wczoraj nawet kija golfowego to byl moj 4 raz i tylo jedna pilke wykopsnelam w krzaki podczas calej gry ( a to juz sukces). Ale czym chcialam sie pochwalic to to,ze gralismy wczoraj w iscie angielskiej pogodzie, temperatura okolo 15 stp, silny wiatr i mzawka przeradzajaca sie w najmniej pozadanych momentach w deszcz. I to wszystko nie mialo znaczenia, bo zabawa byla przednia w takim gronie! ;) Jesli mi sie uda to zamieszcze zdjecia za jakis czas ;P
Poza tym bede miec pare dni wolnego jednak tak jak wam wspominalam zostane w Anglii i bede chciala pozwiedzac kilka miejsc i spotkac sie z rodzinka ;) Moze to i lepiej, bo nie wiem czy za bardzo bym sie do was znow nie przyzwyczaila przez te 2 tyg i musialabym znow sie zegnac, a to dla kazdej ze strony jest ciezkie, chociaz to wy wszyscy zostajecie na miejscu i tylko ja sobie odfruwam. Takze mysle, ze spotkamy sie w nastepnym roku za kilka miesiecy....bo do tego momentu jez nie wytrzymam bez was ;*** no i mam nadzieje,ze uda mi sie wyjechac w gory przynajmniej na pare dni. Takze niech moje sloneczne dusze wezma to sobie do serca ;P

Co do mojej sfery duchowej to jest znacznie lepiej niz ostatnio, pogodzilam sie z faktem, ze nie wszystkich mozna lubic, nie wszystkich mozna kochac, ale trzeba zawsze szanowac drugiego czlowieka i siebie, nie zaleznie od tego co sie o nim mysli.

Z reszta wspominalam wam o tym, ze zycie tutaj przypomina troche Big Brothera. Jakis czas temu ogloddalismy tez filkm Orwela "1984" - pewnie kojarzycie, i teraz przysladuja mnie te sceny, ktore nie zawsze kojarza sie pozytywnie, a wrecz czasami strasznie i zdumiewajaco. dlatego cieszcze sie,ze bede miec 2 tyg wolnego, poodwiedzam rozne miejsca zmienie otoczenie, na pewno wyjdzie to wszystkim na dobre. Szkoda tylko, ze z wami sie nie spotkam. A najbardziej to bedzie mi pewnie szkoda podczas Swiat, rozmawialismy sobie dzisiaj o potrawach wigilijnych i innych zwyczajach...( w kazdym zakatku kraju sa inne zwyczaje i tradycje - powaznie)....i tak sie milo zrobilo w serduszku na sama mysl, chociaz do swiat daleko. Niestety w tym roku zapowiada sie najbardziej pracowity gridzien w moim zyciu i bynajmniej nie chodzi o swiateczne porzadki.... ale nie poadajmy w melancholijne zadumania, bo do tego czasu jeszcze daleko i nikt nie wiem gdzie nas rzuci los....

Mam nadzieje, ze jeszcze nie zapomieliscie o mnie i nadal o mnie cieplo myslicie. Dziekuje za wsyzstkie maile, fotki, pocieszajaco - rozgrzewajace mysli i sentencje. Szczegolne podziekowania dla Pastora Kabalyi wlasnie chcialam zamiescic w tym miejscu kila slow, ktore mi przeslal:
Wiele dni, wiele lat czas nas uczy pogody,Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od trawy.Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz: jestem tak młody,Czas nas uczy pogody, tak od lat, tak od lat.

Meritum z tego co przeczytaliscie do tej pory:
"W ZYCIU PIEKNE SA TYLKO CHWILE!!!
....
...
..
.
..... DLATEGO CZASEM WARTO ZYC!!!!!!!

;*****

środa, 12 września 2007

...STRAWBERRY FIELDS FOREVER.....

Hej moje Robaczki!!!
No nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, ze nie bylo mnie tu tak dlugo. Chcialam tylko powiedziec, ze bardzo przepraszam za to i postaram sie juz nadrabiac zaleglosci. Z reszta wiem, ze macie jeszcze wakacje i urlopy i rzadko zasiadacie przed ekrany komputerow (z reszta jak i jak) bo cieszycie sie wakacjami - i tak trzymac!!!
Jesli mam dzien wolny to tez staram sie zwiedzac, poznawac nowe miejsca i ludzi, obcowac z tutejsza kultura.
Mam nadzieje, ze jeszcze w tym roku uda mi sie dostac kilka dni urlopu. Wybaczcie jezeli nie zawitam do Polski, ale chcialabym wykorzystac ten czas na zwiedzanie Anglii, a moze nawet i Francji razem z panna Klir ;)
Chociaz juz po wolutku zaczynam teskic za wami wszystkimi, prawdziwymi przyjaciolmi, na ktorych mozna zawsze liczyc, wesprzec sie w ciezkich chwilach. Teraz juz czuje, ze ten wyjazd jest dobra szkola zycia, na pewno przyjade bogatsza o nowe doswiadczenia i przezycia. Ciesze sie, ze ti jestem. Kazdy dzien przynosi cos nowego, dobrego lub mniej. Ale zawsze czegos nas uczy i to chyba jest sztuka zycia. Przyjmowac to co przynosi dzien, cieszyc sie z tego, gdzie sie jest, z kim sie jest, a jezeli cos nie pasuje to nie czekac, az ktos zmieni to za nas, tylko dzialac.
Przeciez mamy jedno zycie, ktore nie zawsze jest wystarczajaco dlugie.

Tak jakos sie filozoficznie rozpisalam, ale wlasnie mam taki nastroj rozmyslunkowym.....

A co do calej reszty to nie moge narzekac, mamy nowego supervisora z Kenii ;)

Piszcie, przesylajcie fotki, chce wiedziec co u was!!!!
:*****
:***

PS. "SZCZESCIE JEST TAM GDZIE TY"!!! ;D

czwartek, 9 sierpnia 2007

Mistrzyni w grze w golfa... B>

Witajcie Kochani ;P
Serdecznie Was sciskam juz od samego poczatku. Przepraszam, ze tak rzadko pisze, ale niestety nie mam tak dobrego zaplecza informacyjno - techniczno - czasowo - wytrzymalosciowego. Jednym slowem przepraszam i juz pisze co i jak ;)
Otoz pracuje sobie, zmiany sá dosc meczoce, o czym wiecie, spie dwa razy na dzien a i to czasem nie wystarcza, ale reszta ekipy podtrzymuje na duchu, a i ja starm sie przesylac pozytywne emocje i emanowac pogoda ducha, zebysmy sobie wszyscy umilali czas ;)
No, a ze nie tylko praca zyje czlowiek to sluchajcie....wczoraj po raz pierwszy trzymalam kija...golfowego ;).....Wszystko zaczelo sie od zaproszenia do gry od jednego z menedzerow angielskich ( menedzer ktory ma 23 lata ;) zwany Luisem). A ze lubie poznwac nowe rzeczy i stawiac sobie nowe cele, takze postanowilam sprobowac i cobaczyc to czego nie potrafilam dostrzec przez ten czas....
Gra jest bardzo przyjemna, towarzyska, ale wymagajaca odpowiedniej techniki i precyzji, ponadto ttrzeba sobie wyrobic silny nadgarstek, juz wiem po co maja rekawiczke na lewej rece - troche boli...a co do samej juz gry, to bylo bardzo smiesznie, przeszlismy tylko przez 3 sciezki, w tym zgubilam gdzies w krzakach, albo wysokiej trawie okolo 3 pilek ;P jedna naawet wyladowala w jeziorku ;D Zeby dostac sie do pilki, ktora wczesniej poslalam w kosmos, uzywa sie makych samochodzikow - "baggi" to taki may cabrliolecik ;) szarzowanie po polu golfowym w tym samochodziku (oczuwiscie ja prowadzilam) sprawiolo mi chyba najwicej radosci ;D
To na razie tyle, wczoraj bylo bardzo emocjonujaco i ogromnie sie ciesze, ze moglam sobie pograc, mam nadzieje, ze to nie pierwszy,ale nie ostatni raz ;)

Co do calej reszty to napisze na raz nastepny...mam pewne przemyslenia co do tej calej kompanii, ludzi pracujacych tutaj, ale o tym w nastepnym odcinku... ;)))

Przesylam ogrom buziaczkow i moc usciskow.
PS.Dziekuje za maile, smsy, a takze tradycyjne listy z ktorych sie najbardziej ciesze ;)

:*****
:***

wtorek, 31 lipca 2007

pogodne zwiedzanie ;P

Dzis mam kolejny day off (czyli wolne). Poszlam sobie na 3 h spacerek po okolicach i chyba sie zakochalam.... ;P te tereny sa piekne, to jakby polaczenie malej cywilizacji posrod niewysokich gor i wzgorzy....mmm....mozna sie rozplynac w dodatku w taka pogode jak dzisiaj, sloneczko swieci, cieplutko ...mmm ;)
A wczorajszy nocny widok z przed hotelu - migotliwe swiatelka w oddali na tle wzniesien i my na szczycie opromienieni luna swiatla ksiezycowego .... chyba wiecie co mam na mysli ;P

Dzis tylko tyle, bo wczoraj uraczylam was spora dawka informacji, dodam tylko, ze odwiedzilam wczoraj dwa domy moich znajomych, w ktorzych urzadzili sobie party,uch.. ;))) co to byla za noc.
Trzymajcie sie Kochani :****