czwartek, 12 lipca 2007

Blisko, coraz bliżej

Ostatnie godziny spędzam na kompletowaniu bagażu (tylko 20 kg na rok - nie lada wyczyn, chociaż wyprawy w góry nauczyły mnie minimalizowania wagi bagażu ;P), a co najważniejsze na pożegnaniu z rodzinką, przyjaciółmi. Chcę już teraz podziękować wszystkim ludziom, którzy stanęli na mojej drodze życia, którzy odcisnęli niezatarty ślad na mojej drodze. Bo najważniejsze to cieszyć się z każdego dnia, każdej minuty, każdego doświadczenia, nawet tego które wywołuje łzy (nie zawsze szczęścia, bo przecież każda łza uczy nas pewnej mądrości).

DZiękuje wszystkim bez wyjątku - Trzymajcie się dzielnie, uważajcie na siebie i dbajcie o to co najważniejsze... ;)
Tutaj wymieniam osoby szczególnie zasłużone:
Batorowcy:Karo, Kaprusik, państwo Pindel, Roziu, Tukan, Beatka, Kasia :***AWFiacy: Mufflon vel Klirka, Kaczuszka, Pastor Kabała, Prezes Paweł
i mój ANIOŁ STRUŻ, który opiekuje się mną i czuwa, spoglądając z Niebios (GUGA) ;*****

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Brytyjska misja

"Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres
iść ciągle iść tak bez końca
Witać jeden przebudzony właśnie dzień
Wciąż witać go, jak nadziei dobry znak
Z ufnością tą, z jaką pierwszą jasność odśpiewuje ptak

Iść ciągle być w tej podróży
Którą ludzie prozaicznie życiem zwą
Iść, ciągle iść jak najdłużej
Za plecami mieć nadciągającą noc
Z najprostszych słów swój poranny składać wiersz
W kolorach dwóch raz zobaczyć to co niewidzialne jest

Iść, ciągle iść, trafiać celnie
W zawianej piaskiem trawy ślad
Być sobą być niepodzielnie
Oczami dziecka mierzyć świat
Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca aż po horyzontu kres"

Alleluja i do przodu, trzymamy kciuki, teraz gdy Panna J. już na miejscu zapewne odpłyną od Ciebie wszelkie troski i obawy, a siła możliwości i szans będzie coraz wyrazistrza.

Pastor Kabała ( vel Tomasz z Akwinu)

P.S. "'Oswoić' to znaczy 'stworzyć więzy'" Mały Książe:)