czwartek, 26 lipca 2007

Underwater..... i yellow submarine ;D

Witajcie Robaczki ;P
Przesylam gorace buziaki z zalanej okolicy po 5 dniach odciecia od swiata nareszcie moglismy opuscic hotel ;) Niestety zasoby wody sie skonczyly takze raczymy sie jedyniew butelkowana woda, zarowno podczas jedzenia a takze 'kapieli; ;D tzn ze robimy sobie tydzien dziecka ;D
Pewnie widzielismy w wiadomosciach co dzieje sie w okolicach Gloucester i Oxfordu takze nie bede wiecej o tym pisac. Po prostu trzeba to przezyc to jak oboz przetrwania..jak wszystko tutaj. Ludzie sa juz zmeczenie, sfrustrowani i zwiedli - tak to moge nazwac.
Jak niewiele trzeba,zeby docenic wode w kranie, przejezde drogi, mozliwosc zakupu jedzenia w sklepie...tak na marginesie jestem swiadkiem najwiekszej kleski zywiolowej w tych regionach od 60 lat.

Trzymajcie sie Kochani, dziekuje za maile i pamiec i za poytywna energie ;DDD
Do uslyszenia.Zobaczcie adres i telefon na poprzednim poscie jak chcecie sie ze mna skontaktowac ;*****

Brak komentarzy: