Wyjazd do Wielkiej Brytanii zbliża sie wielkimi krokami. Do odlotu z Pyrzowic do Liverpoolu zostały mi tylko niecałe 3 dni, brrr. Z jednej strony to fascynujące, emocjonujące, podniecające. Nowe miejsce, ludzie, kultura, przyroda, ale z drugiej strony przerażające i pełne niepokoju uczucia, które mi towarzyszą odkąd plany zmieniły się w realność.
Nic mi więcej nie pozostało, jak przeżyc podrózż samolotem 13 w piątek i przekonać się na własnej skórze, co i jak, także trzymajcie kciuki...bez odbioru ;P
środa, 11 lipca 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Polishangel
"O ile łatwiej jest
Jeżeli wiesz co dalej robić chcesz
Jeżeli w swoim sercu serce masz
To jest twój czas
I wtedy będzie tak
Jakby się nigdy miał nie skończyć świat
Jakby się nigdy miał nie skończyć dzień
Bo masz swój cel"
TWOJE żYCIE BęDZIE JAK POEMAT!:)
wszystkiego dobrego
Panno J...,Polska trzyma kciuki
t.k.
P.S. dziękuję
Prześlij komentarz